Pomoc dla Lenki

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecków twórczość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dziecków twórczość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 listopada 2012

echhh...

Dalej na walizkach... i nie wiem, kiedy to się wreszcie skończy :/

Dla odmiany, dzisiaj większa porcja zdjęć. Żeby nie było, że nic nie robię :P

Ale najpierw TUSALowy słoiczek, w którym w końcu coś przybyło.


A teraz do rzeczy.
Po pierwsze primo - etui na Kindle'a (zwanego również Kundelkiem :))

Z piżamki wygrzebanej na ciuchach :) z kieszonką na kabelek.

A po drugie - wydziubany na przerwach piórniczek - nic specjalnego 

Tyle moich tworów gotowych. Jest jeszcze kilka w stanie mniejszej lub większej rozsypki, ale nie chce mi się nawet zrobić im zdjęć :/.

Natomiast mam do pokazanie trochę prezentów :>

Po pierwsze od Izary - umówiłyśmy się na wymiankę, Ja już prezent dostałam, a moja część - aż wstyd się przyznawać :( - jeszcze nie skończona.
A popatrzcie jakie cudo ^^
wiedźmi kuferek ^^ wraz z zawartością.

Dostałam też prezent od Agafii.

Oraz od Bulmy (to w ramach zabawy "Podaj Dalej")
(strasznie niewyraźne wyszło, ale przy tych jakże słonecznych dniach, robieniu zdjęć w piwnicy :P i moim cudownym aparacie w komórce - efekty są, jakie są :/)

Na koniec fotki ze spacerów 

synków dzieło przy okazji pierwszego śniegu

A na zakończenie - Leniuszek, bo dawno jej nie było :P
Z Lenką byliśmy niedawno w Warszawie na wizycie w poradni genetycznej w IMiD - wyniki badań za pół roku. W przyszły wtorek kontrola u neurologa.
Niemniej, mamy niewielkie - ale jednak - postępy.Mała dalej nie siedzi ani nie pełza, jednak zaczyna wyrażać zdecydowane chęci, żeby to robić. Nogi już są gotowe do pełzania i raczkowania (kopie jak koń :>). tylko barki nie nadążają... 

Ach, i byłabym zapomniała :)
Dostałam wyróżnienie od Panny Licho :) - Liebster Award.

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.

i pytania, które zadała Licho:
1. Co najbardziej lubisz w blogowaniu? Może są rzeczy jakich nie lubisz?
Odkrywanie różności i poznawanie (na ile można poznać kogoś przez taką formę kontaktu) nowych osób i ich świata

2. Ulubione zwierzę?
Nie mam jednego - ćmy, koty i sowy.

3. Ulubiony wykonawca muzyki?
Tu również nie mam jednego ulubionego. Zazwyczaj to, co akurat słucham :P

4. Ulubiona książka?
Kolejny raz nie mam jednego typu :P  "Opowieści Sieroty" Catherynne M. Valente, cykl o Patrolach Łukianienki, ogólnie Świat Dysku Pratchetta... i jeszcze więcej :)

5. Czy wierzysz w duchy? ;)
Ano :)

6. Jaką książkę/grę/ulubioną historię powinni zekranizować?
"Opowieści Sieroty" - chociaż nie wiem, czy się da :P

7. Ulubiony sport?
Pływanie.

8. Lubisz gotować? Jeśli tak, to co? :)
Od jakiegoś czasu lubię :) przede wszystkim słodkości oraz makarony

9. Ulubiony kosmetyk?
Perfumy :>

10. Krótkie czy długie włosy?
Zdecydowanie długie, chociaż od moich mnie już czasem szlag trafia :P

11. Oglądasz seriale? Jeśli tak, to jakie :)
Tak. Po pierwsze Doctor Who, po drugie Doctor Who, po trzecie Doctor...  (psychofanka mode on :>)
Nie no, Doctor Who, Fringe, Ranczo, Carnivale, Columbo... 


A ja nominuję - wszystkich, którzy tu zaglądają :)


A na dobranoc...
:)

niedziela, 20 maja 2012

total nieogar

Jak wyżej. Nie ogarniam. Maj wpływa na mnie... dziwnie. Niby sporo robię, a efektów - niewiele. Za to - jak pięknie na świecie... (jak już nie jest zimno :P)
Mam nadzieję, ze w końcu ruszy się coś z mieszkaniem. Wspomniany wcześniej pan delikatnie mówiąc olał sprawę - no sorry, przez dwa tygodnie wcale się nie odezwać :/ Nawet że nikogo nie ma, ale żebym chociaż wiedziała, że coś próbuje... ech. No nic, przyszli kolejni panowie - ci zrobili dobre wrażenie - zobaczymy co zdziałają. Chociaż mam cichą nadzieję, że ich pomoc nie będzie potrzebna - trzymajcie kciuki, proszę.

Zapowiada mi się ciężki czerwiec. Luby dostał pracę - ale już w naszym "docelowym" miasteczku. Zaczyna od 1 czerwca. Do domu będzie przyjeżdżał tylko w weekendy. Przez resztę tygodnia będę sama z dziećmi. No cóż,  szału robótkowego na czerwiec nie przewiduję :>.
Ale cieszymy się bardzo oboje - praca może specjalnie szałowa nie jest - ale ważne że w ogóle jest ^^.
No i tak źle nie będzie, bo to tak na prawdę 2/3 miesiąca :P - 2go przyjedziemy do niego i to na cały tydzień.

Z frontu robótkowego - mogę już pokazać to, czego zajawka pojawiła się w poprzednim poście. Paczuszka dotarła do nowej właścicielki - jest zadowolona :)
wzór chyba DMC - nie pomnę w tej chwili


W tak zwanym międzyczasie zrobiłam sobie balerinki :) głównie z braku jakichś kapci, szczególnie na chłodniejsze dni.
Skorzystała ze wzoru u Manajamy.
Śmiesznie się w nich chodzi :) pomijam już fakt, że nie jestem przyzwyczajona do całkiem płaskiego obuwia - jeśli można te balerinki pod tę kategorię podciągnąć... ale... kto pamięta modne swego czasu masujące klapki? To uczucie coś w tym stylu :)
Balerinki musiały też dostać gumkę, bo poruszania się w nich bez niej nie opanowałam - cały czas mi spadały :P.

I tyle mam do pokazania. Cienko trochę. Tzn. jest jeszcze jedna rzecz, ale to na następny post.

Za to chciałam pochwalić się moim zdolnym pierworodnym. Od jakiegoś czasu męczył mnie, żebym nauczyła go haftować. W zeszłą sobotę zabraliśmy się więc za naukę... i oto efekt.
Jak widać stwierdził, że krzyżyki mu jednak póki co nie odpowiadają...
Praca od początku do końca samodzielna... no dobra, pomagałam nawlekać nitkę :P

A na koniec - TUSALowy słoiczek.

Żegnam na dziś i wędruję do łóżka :) Mam nadzieję, że Lena daruje nam dzisiaj nocne koncerty...

Ogłoszenia